Biała Farba Dulux Absolute White vs Dulux Fresh White – Moja opinia i test
Wybór odpowiedniej białej farby do wnętrz wydaje się prostym zadaniem, dopóki nie staniemy przed regałem w markecie budowlanym. Jako osoba, która własnoręcznie wyremontowała niejeden pokój, postanowiłem poddać rygorystycznemu testowi dwa popularne produkty: Dulux Absolute White oraz Dulux Fresh White. Czy obietnice producenta o „śnieżnobiałej bieli” i „świetnym kryciu” mają odzwierciedlenie w rzeczywistości? Moje doświadczenia pokazują, że teoria i praktyka to w tym przypadku dwa różne światy.
W tym artykule podzielę się z Wami moją opinią na temat wydajności, stopnia bieli oraz odporności na zabrudzenia obu tych produktów. Sprawdzimy, czy warto w nie inwestować swój czas i pieniądze.
Dulux Absolute White i Fresh White – Czy to ten sam produkt?
Moje pierwsze spostrzeżenie po otwarciu obu puszek? To w zasadzie ten sam produkt w innych opakowaniach. Obie farby mają niemal identyczną konsystencję, zbliżony opis na etykiecie i obie są pozycjonowane jako standardowe farby emulsyjne do sufitów i ścian. W mojej ocenie różnica w nazewnictwie to czysty zabieg marketingowy, który ma zapełnić więcej miejsca na półce sklepowej.
Praktycznie można założyć, że kupując Absolute White lub Fresh White, otrzymujesz tę samą bazę akrylową. W trakcie testu mieszałem oba produkty (miałem 3 litry wersji Absolute i 10 litrów Fresh) i nie zauważyłem żadnej różnicy w strukturze powłoki czy odcieniu bieli.
Zalety: Gdzie Dulux pozytywnie mnie zaskoczył?
Zanim przejdę do miażdżącej krytyki krycia, muszę oddać producentowi sprawiedliwość w dwóch aspektach. Jeśli szukasz farby, która nie narobi bałaganu, Dulux ma pewne atuty:
- Niski poziom chlapania: Dzięki swojej żelowej konsystencji, farba bardzo dobrze trzyma się wałka. To duża zaleta dla amatorów – podłoga po malowaniu była niemal czysta.
- Neutralny zapach: To jeden z najmniej „śmierdzących” produktów, z jakimi pracowałem. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny w trakcie nakładania, a po wyschnięciu znika całkowicie. To kluczowe, jeśli malujesz sypialnię lub pokój dziecka i chcesz w nim spać tego samego dnia.
- Głęboki mat: Powierzchnia po wyschnięciu jest idealnie matowa. Nie odbija światła, co teoretycznie powinno pomagać ukryć nierówności tynku (choć przy tak słabym kryciu, o czym za chwilę, to marna pociecha).
Test wydajności i krycia – Tutaj zaczynają się schody
Producent na opakowaniu deklaruje wydajność rzędu 13 m² z jednego litra przy jednej warstwie. Według tych obliczeń, moje 13 litrów farby powinno wystarczyć na pomalowanie niemal 170 m² powierzchni. Jak to wyglądało w praktyce?
Mój pokój testowy miał około 45 m² powierzchni ścian. Ściany były profesjonalnie przygotowane – zagruntowane popularnym M-Gruntem, suche i czyste. Wynik testu był dla mnie szokujący:
Moje doświadczenie: Zużyłem całe 13 litrów farby na zaledwie 45 m² powierzchni! To oznacza, że realna wydajność potrzebna do uzyskania zadowalającego efektu była ponad 3-krotnie niższa niż deklaruje Dulux.
Problem z kryciem kolorowych ścian
W pokoju miałem dwie trudne ściany: jedną niebieską (9 m²) i drugą ciemnoszarą (13 m²). Według logiki i zapewnień o „świetnym kryciu”, dwie warstwy powinny załatwić sprawę. Niestety:
- Po 1. warstwie: Efekt „mleka z wodą” – kolor pod spodem był w pełni widoczny.
- Po 2. warstwie: Silne prześwity i smugi.
- Po 3. warstwie: Dopiero zacząłem widzieć biały kolor, ale wciąż z przebiciami.
- Dopiero 4, a miejscami 5 warstwa pozwoliła na uzyskanie jednolitej bieli bez cieni.
Malowanie 5 razy tej samej ściany to ogromna strata czasu i energii. Moim zdaniem farba o takiej nazwie jak „Absolute White” powinna radzić sobie znacznie lepiej, nawet z ciemniejszym podłożem.
Skala bieli 100/100 – Marketing vs Rzeczywistość
Dulux chwali się wskaźnikiem 100/100 w skali bieli. Z punktu widzenia fizyki i kolorymetrii, to czysty chwyt marketingowy. Biel jest biała. Jeśli farba miałaby poziom bieli 50/100, byłaby po prostu szara. Każda standardowa biała farba z segmentu „plus” ma zbliżony odcień.
Co istotne, farby Dulux Absolute i Fresh White dają odcień bieli, który jest poprawny, ale nie „świecący”. Powłoka jest dość chropowata w dotyku, co sprawia, że światło rozprasza się na niej bardzo miękko, ale brakuje jej tego satynowego poślizgu, który ułatwia utrzymanie czystości.
Użytkowanie i czyszczenie: Czy ta farba jest trwała?
Tutaj muszę postawić kolejny duży minus. Farba jest całkowicie rozpuszczalna w wodzie, nawet po pełnym utwardzeniu. Co to oznacza dla użytkownika?
- Podatność na zabrudzenia: Wystarczy mocniej potrzeć ścianę dłonią, by zostawić ślad.
- Problematyczne czyszczenie: Gdy spróbujesz zmyć plamę wilgotną ściereczką, nie tylko zmywasz brud, ale rozpuszczasz warstwę farby. Ściereczka natychmiast robi się biała, a na ścianie powstaje „wyświecone” miejsce lub, co gorsza, przetarcie do poprzedniej warstwy.
Moim zdaniem produkt ten absolutnie nie nadaje się do przedpokojów, kuchni czy pokojów dziecięcych. To farba wyłącznie do sufitów w miejscach, gdzie nikt nie będzie ich dotykał.
Podsumowanie i moja rekomendacja – Czy warto kupić Dulux White?
Po zużyciu 13 litrów i spędzeniu kilkunastu godzin na wielokrotnym malowaniu tych samych fragmentów, moja ocena jest jednoznaczna: Dulux Absolute White oraz Fresh White to produkty bardzo przeciętne, wręcz rozczarowujące.
Dla kogo jest ta farba?
- Dla osób z bardzo ograniczonym budżetem, które odświeżają już i tak białe ściany.
- Dla tych, którym nie przeszkadza konieczność 3-4 krotnego malowania.
- Do malowania sufitów w mało eksploatowanych pomieszczeniach.
Dlaczego jej nie polecam?
- Krycie to fikcja: Malowanie przypomina nanoszenie „białej wody”.
- Koszty ukryte: Choć cena za wiadro wydaje się atrakcyjna, to przez niską wydajność musisz kupić dwa razy więcej farby niż w przypadku droższej konkurencji.
- Niska trwałość: Ściana brudzi się od samego patrzenia, a mycie kończy się starciem powłoki.
W mojej historii remontów malowałem różnymi markami. Pamiętam fatalną farbę Forte (już niedostępną) oraz tanie linie Śnieżki czy Jedynki – Dulux Absolute White plasuje się niestety na podobnym, niskim poziomie. Jeśli cenisz swój czas i chcesz mieć spokój na lata, zainwestuj w farbę ceramiczną lub porządną lateksową klasy premium. Oszczędzisz na ilości litrów i przede wszystkim na własnych nerwach.
A jakie są Wasze doświadczenia z marką Dulux? Czy u Was też krycie było tak słabe, czy może trafiliście na lepszą partię? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!




